Co byście Państwo pomyśleli, widząc jak ktoś z mieszkańców wybiega z domu, zatrzymuje ruch i samorzutnie, w poprzek ulicy, zaczyna wznosić barykadę, niczym z Powstania Warszawskiego? Rzecz, wydawałoby się, niepoważna i śmieszna, ale kierowcom jadącym ulicą Partyzantów, których to spotkało, wcale do śmiechu nie było. Pierwszym skojarzeniem w grupce kilku skonsternowanych przechodniów był happening jednej ze stron politycznego sporu, która konsekwentnie powtarza, że oszukiwany i ciemiężony - rzekomo - naród niebawem przejrzy na oczy i powstanie przeciwko swym ciemiężycielom... ale dlaczego akurat u nas na Sępolnie, i dlaczego teraz?! 

W poniedziałek 20 czerwca ok. godz. 16:30 taką właśnie niecodzienną scenę obserwowaliśmy na ul. Partyzantów pomiędzy bramami 13 a 15. Bohaterką była schludnie ubrana pani w średnim wieku, usypującą w poprzek jezdni pryzmę z leżącego tuż obok na chodniku ściętego żywopłotu, gałęzi oraz worków z odpadami. Pryzma szybko urosła do metra wysokości i zaczęła przypominać prawdziwą barykadę. Kolejka kilkunastu stojących samochodów sięgnęła skrzyżowania Partyzantów z Dembowskiego, ale odważnego do staranowania barykady nie było. Podobnie jak do przerwania mozolnej pracy zdesperowanej mieszkanki. - G...o mnie to obchodzi, że nie przejedziecie! - krzyczała. - Ja też tu mieszkam i chcę normalnie żyć! - Trzy dni, k..., dzwonienia do Zieleni Miejskiej, żeby to posprzątali i nic! - w tym momencie powód frustracji stał się zrozumiały. Kierowcy trąbili, psioczyli, ale karnie zawracali i ulicą Sławka objeżdżali zieloną barykadę.

fot. J. Horbaczewski

Niestety, ofiarą agresji padła właścicielka terenowego auta, która jako pierwsza podjechała do "zapory". Konstruktorka barykady część zielonego budulca, zamiast na jezdnię, skierowała na maskę i przednią szybę czarnej terenówki. Żarty się skończyły, kiedy jej właścicielka zadzwoniła na policję z informacją o uszkodzeniu lakieru w swoim samochodzie. Sprawczyni w tym czasie już nie było, wróciła do swojego domu. Ustalenie personaliów nerwowej mieszkanki nie będzie trudne. Wjazd na Sępolno ulicą Partyzantów zatarasowany był przez niemal godzinę. 

Wojny jeszcze nie ma, powstanie przeciwko Zieleni Miejskiej właśnie się rozpoczęło.

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
165383