Z. Kańczukowski

 

Trwa walka rodziców, uczniów i nauczycieli z Gimnazjum nr 20 przy ulicy Pautscha o pozostawienie szkoły w jej siedzibie. Według planów magistratu szkoła miałaby się? od 1 września 2016 roku przenieść do budynku Liceum nr 11 przy ulicy Spółdzielczej. Obserwujemy przerzucanie się? argumentami, jednakże nie wszyscy są przekonani co do tego, że to one są najważniejsze.

 

Głównym argumentem za przenosinami szkoły ma być argument finansowy. W szkole, w której kiedyś uczyło się około 500 uczniów, obecnie uczy się 147, z czego tylko 30 z rejonu szkoły. Jednak Dyrektor Wydziału Gimnazjów i Szkół Ponadgimnazjalnych Ewa Szczęch nie umiała na spotkaniu z rodzicami powiedzieć, jak wielkie są to oszczędności. Wszyscy obawiają się więc, że za przenosinami kryje się de facto chęć likwidacji szkoły. Oczywiście najbardziej obawiają? się tego nauczyciele. Miasto zapewnia, że szkoła nie ulegnie likwidacji, a w nowym budynku będzie samodzielną jednostką? z zachowaniem wszystkich etatów. Jednakże dyrektor Szczęch powiedziała, że nie widzi możliwości aby dwóch dyrektorów funkcjonowało pod jednym dachem. Wydaje się więc oczywiste, że Gimnazjum weszłoby w skład Zespołu Szkół nr 19, który teraz tworzy... tylko jedna szkoła - Liceum. Wiązało by się to z redukcją etatów i zapowiadanymi przez dyrektor Szczęch oszczędnościami. 

Rodzice argumentują, że szkoła jest szkołą sportową, a obiekt przy Spółdzielczej nie ma odpowiedniej infrastruktury sportowej, w tym pełnowymiarowego boiska do piłki nożnej, które posiada szkoła przy Pautscha. Z tymi argumentami nie zgadza się wicedyrektor szkoły Magdalena Wesołowska-Rańda. Mówi, że szkoła ma świetną infrastrukturę sportową, dostosowaną? do wielu dyscyplin sportowych, w tym piłki nożnej. Jedyną rzeczą? jaką szkole brakuje jest pełnowymiarowe boisko piłkarskie. Zapytaliśmy, co o tej sprawie uważa radny miejski z naszego rejonu, znany sportowiec i olimpijczyk, Paweł Rańda. Jest on zdania, że w szkoleniu piłkarskim nastolatków nie ma potrzeby wykorzystywać na co dzień boiska pełnowymiarowego. Podaje on przykład również innych dyscyplin sportowych, np. programu Delfinek, w którym szkolne baseny nie mają 25 ani 50 metrów długości tylko 18, a dzieci z powodzeniem mogą realizować? tam zadania sportowe.

Rodzice poddają w wątpliwość również to, czy ich dzieci po prostu zmieszczą się w nowej szkole. Jak powiedziała nam wicedyrektor liceum Katarzyna Kunasiewicz w szkole jest w tej chwili 10 oddziałów, a w czasach wyżów demograicznych dzieci uczyły się w aż 28 klasach. Z gimnazjum doszłoby 6 oddziałów, więc jest jeszcze daleko do pełnego obłożenia szkoły.

Wątpliwości budzi również sposób przeprowadzania zmian. Wstępne rozmowy z dyrektorami placówek odbyły się na jesieni, a szersza społeczność dowiedziała się na tydzień przed głosowaniem na sesji Rady Miejskiej, które odbyło się 21 stycznia. Jak przekonują jednak radni i urzędnicy było to głosowanie uchwały intencyjnej, która dopiero otwiera drogę do dalszych konsultacji. Za przyjęciem uchwały głosowali radni PO i Rafała Dutkiewicza, w tym radni z naszej dzielnicy: Piotr Uhle i Paweł Rańda. Przeciwko byli radni opozycji, m.in. Krystian Mieszkała i Łukasz Olbert, którzy od początku zaangażowali się w obronę szkoły. Ze spotkań z przedstawicielami magistratu wyłania się_jednak obraz, jakby cała sprawa była już_postanowiona.

Wszyscy nasi rozmówcy przyznają rację, że małe kameralne szkoły i klasy są lepsze niż edukacyjne molochy, jednakże według dyrektor Szczęk żadna szkoła we Wrocławiu nie jest molochem i nie będzie nią też Zespół Szkół nr 19. Wydaje się jednak, że likwidowanie szkół z powodu niżu demograficznego powinno być przeprowadzane bardzo ostrożnie. Wszyscy pamiętamy likwidację - z tego samego powodu - publicznych przedszkoli i problem z dostępem do nich w poprzednich latach.

Położony w sercu Biskupina teren gimnazjum (fot. Z. Kańczukowski)

 

Nie wszyscy są przekonani, że tylko kwestie oszczędności mają na uwadze wrocławscy urzędnicy. Wszak obiekty przy ulicy Pautscha są bardzo atrakcyjnym kąskiem dla prywatnych podmiotów edukacyjnych. Budynek szkolny z pełnowymiarowym boiskiem piłkarskim oraz pięknym, dużym terenem położony na Wielkiej Wyspie jest nie lada gratką. Według niepotwierdzonych jeszcze informacji ma on zostać_przejęty przez Stowarzyszenie na Rzecz Edukacji i Rodziny ?Nurt? prowadzące ultrakatolicką szkołę ?Iskry?, która obecnie wynajmuje skrzydło m. in. w... Liceum przy Spółdzielczej. Na pocieszenie urzędnicy dodają, że budynek przy Pautscha nie zostanie sprzedany, a jedynie wydzierżawiony i to wyłącznie na cele edukacyjne. Będzie mógł wrócić pod kuratelę miasta jeżeli przyjdzie wyż demograficzny.

Mieszkańcy zgłaszający się do Rady Osiedla nie pozostawiają suchej nitki na tym pomyśle. Miejmy nadzieję, że sprawa zakończy się pomyślnie, w szczególności dla uczniów. Przykład SP 107, która po remontach miała zostać_przekazana Salezjanom, pozwala mieć nadzieję, że - jeżeli chodzi o dzieci - nie tylko bilans finansowy liczy się we wrocławskim magistracie.

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
154039