Lokalne media podnoszą dziś larum w sprawie nieprawidłowości przy realizacji parkingu przy Hali Stulecia, a prokuratura sama z siebie (?) wszczyna śledztwo. Dlaczego te same media i ta sama prokuratura nie nagłaśniały tej sprawy już półtora roku temu, kiedy to Waldemar Bednarz wraz z członkami stowarzyszenia Akcja Park Szczytnicki złożył do tej samej prokuratury Wrocław-Stare Miasto zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników Magistratu? Chodziło w nim głównie o ujawnienie niekorzystnej dla Miasta umowy podpisanej z Budimex parking Wrocław Sp. z o.o. (dalej Budimex) i o ustalenie, czy przetarg na budowę parkingu był ustawiony. 

Poza tym pod jego budowę wycięto 150 sztuk chronionego drzewostanu Parku Szczytnickiego, ale kosztami tej wycinki obarczono Miasto, a nie Budimex. 

Wtedy poprzez upublicznienie tej sprawy, można było uniknąć tych zapisów umowy oraz innych, które np. nakazywały zamknięcie wszystkich istniejących publicznych miejsc parkingowych i parkingów wokół Hali Stulecia. Dlaczego dopiero teraz ujawnia się te fakty, kiedy to Wrocławianie dowiedzieli się, że muszą płacić Budimexowi 6 zł za godzinę parkowania na nowym parkingu przy Hali? Dlaczego to Straż Miejska ma ?naganiać? klientów Budimexowi, nakładając surowe mandaty na parkujących w okolicy, a w tejże okolicy właśnie zamknięto wszystkie publiczne miejsca do parkowania?  

Pierwotnie, parking miał być całkowicie sfinansowany przez Budimex w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. To Budimex miał wyłożyć 54 mln zł na jego wybudowanie, ale nie wyłożył tych pieniędzy. Okazuje się, że to Gmina Wrocław zastawiła grunty pod Halą Stulecia pod kredyt udzielony na budowę parkingu na kwotę 52,4 mln zł. Wiadomo również, że to Gmina Wrocław będzie płacić Budimexowi    6 zł za  1 godz. parkowania do 70% niewykorzystanych miejsc parkingowych, choć                         było jasne,  że w dni powszednie obłożenie parkingu nie przekroczy 10 %. Jednak sedno całej inwestycji to uchwalenie przez Gminę nowego planu zagospodarowania dla tego terenu, aby umożliwić Budimex?owi wybudowanie nad parkingiem centrum handlowo-wystawienniczego o pow. 20 tys. m2. 

Wszystkie te wątki od kwietnia 2013r. bada prokuratura z doniesienia Akcji Park Szczytnicki. I co? I nic! Jednocześnie od półtora roku urzędnicy uchylają się od ujawnienia podpisanej przez nich niekorzystnej dla Miasta umowy z Budimexem, stosując coraz bardziej wymyślne kruczki prawne. Mimo wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, nakazującego ujawnienie umowy społecznikom z APS, urzędnicy nadal jej nie udostępniają. Pojawiają się kolejne pytania. Dlaczego pierwszy przetarg na budowę parkingu, do którego przystąpiło 19 podmiotów, unieważniono bez podania przyczyny, a drugiego nie, choć brał w nim udział tylko Budimex?! 

Na koniec warto przypomnieć, że właściciel terenu tuż obok ZOO i Hali Stulecia (po byłym Stadionie Ślęzy), już w 2007 r. dostał pozwolenie na budowę na parking dla 2 tys. aut. Niestety, Ratusz skutecznie blokuje tę inwestycję, mimo tego, że ten właściciel chciał ją sfinansować z własnych środków. Do czego więc i komu był potrzebny Budimex?  Pozostawiamy to pytanie jako otwarte, kierowane do wszystkich wrocławian, którym Rafał Dutkiewicz co chwilę wystawia słone rachunki za swoje ?nietrafione? decyzje inwestycyjne.

 

 

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
213344