Po licznych prasowych publikacjach, zwłaszcza w "Gazecie Wrocławskiej", pod koniec lata 2015 r. wrocławski magistrat zapowiedział, że ostatecznie zrobi porządek z parkowaniem aut w przydomowych ogrodach - i jak się okazuje, nie żartował. Powyższe pismo (dane mieszkańca do wiadomości redakcji) jest tylko jednym z wielu, jakie otrzymali w ostatnich tygodniach i otrzymują nadal sępolnianie - właściciele zaparkowanych w ogrodach aut, "namierzeni" podczas obchodu osiedla przez urzędników spółki Wrocławskie Mieszkania.

Skąd nagle taka sprawność w załatwieniu tej, nierozwiązywalnej dotąd, sprawy? Na Sępolnie "pocztą pantoflową" przekazywane są z ust do ust różne prawdy, półprawdy i spekulacje. Takie choćby jak ta, że całą wielką akcję uporządkowania parkowania na osiedlu zapoczątkowała wizyta jednego z mieszkańców u prezydenta Rafała Dutkiewicza, a "Gazeta Wrocławska" tak często porusza ten temat, bo na ul. Potebni od kilku lat mieszka jej obecny "wice-naczelny". Faktem jest, że proces ruszył. Tak usuwania aut z ogródków, jak i konsultacji społecznych dotyczących nowej organizacji parkowania (pierwsze spotkanie już 15 października o godz. 17.30 w SP 45 przy ul. Krajewskiego).

Co grozi tym, którzy wezwania od urzędników już otrzymali? W skrajnym przypadku, jeżeli nie zastosują się do urzędniczych poleceń, mogą nawet stracić swoje ogródki. W trybie natychmiastowym będą im wówczas wypowiadane umowy najmu. Wszyscy muszą też na własny koszt dokonać rozbiórki wszelkich elementów nie dających się uzasadnić funkcją rekreacyjną ogrodu lub uprawą kwiatów i warzyw. To nie tylko - sztandarowo podnoszone w dyskusji - "wiaty i budy", ale też na przykład wykonane na stałe elementy podjazdów, wybrukowane placyki, elementy kostki ułatwiającej parkowanie itp. No i chyba najważniejsze - grono osób, które "nie mają gdzie zostawić auta" na Sępolnie jeszcze się powiększy. Terminy wykonania prac rozbiórkowych nie są odległe, najczęściej ok. dwumiesięczne.

- No dobrze, auta z ogródków powędrują na ulice, ale co dalej? - pytają mieszkańcy. Bo jest wielu takich, którzy żadnych wiat nie pobudowali, ale swoje auta parkowali na terenie ogródków, nie tyle nawet z "cwaniactwa", co z obiektywnego braku miejsc parkingowych na osiedlu. I parkowali je nie od wczoraj, a niekiedy od 20 lat i dłużej. Ktoś kiedyś przymykał oko na takie sytuacje, nie reagował, podobnie jak na parkowanie bez zachowania przepisowego (a często nierealnego na Sępolnie) 1,5-metrowego odstępu, czy wiele innych sytuacji na zabytkowym osiedlu, z adaptacjami strychów i poddaszy oraz okienno-elewacyjną "pstrokacizną" na czele. Tych wieloletnich zaniedbań nie da się rozwiązać kilkoma pociągnięciami pióra. 

Jedno jest pewne: warto przyjść na konsultacje społeczne i zabrać głos. Dotyczy to wszystkich grup: i pieszych, którzy - zwłaszcza ci starsi - często po prostu boją się spacerować pomiędzy jeżdżącymi autami (a internetu, żeby zabrać głos w forumowych dyskusjach, nie mają), i kierowców, a w obrębie tych drugich - i tych, którzy łamiąc przepisy parkowali w miejscach przeznaczonych na uprawę warzyw, i tych, którzy teraz zastanawiają się, czy auta "przegonione" z ogródków nie zajmą ich stałych miejsc parkingowych przy chodnikach.

Harmonogram parkingowych konsultacji:

15 października, godz. 17:30 ? 19:00, miejsce: SP 45 ul. Krajewskiego 1, 

19 października, godz. 17:30 ? 19:00, miejsce: LO 11 ul. Spółdzielcza 2 A, 

22 października, godz. 17:30 ? 19:00, miejsce: LO 11 ul. Spółdzielcza 2 A, 

26 października, godz. 17:30 ? 19:00, miejsce: Gimnazjum nr 20 ul. Pautscha 9.

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
278816