Opisywany sięgnik ul. Godebskiego (fot. Z. Kańczukowski)

 

Na początku lutego do Rady Osiedla wpłynęła prośba o zaopiniowanie wniosku mieszkańców ul. Godebskiego, dotyczącego budowy odcinka drogi docelowej wraz z odwodnieniem biegnącej bezpośrednio przy ich posesji. W uzasadnieniu mieszkańcy słusznie argumentowali, że droga obecna jest w bardzo złym stanie, wykonana z lanego betonu, pełna dziur i nierówności, niebezpiecznych zwłaszcza dla dzieci oraz seniorów. Rada Osiedla niezwłocznie poparła wniosek, który wkrótce powinien trafić do realizacji. Inwestycja potrzebna, która kilku rodzinom poprawi komfort życia (a przy okazji wpłynie na estetykę osiedla), tym niemniej w skali całego Sępolna jedna z wielu. Rzec by można, kropla w morzu potrzeb. Dlaczego więc poświęcamy jej osobny artykuł?

 

Wspomniana inwestycja jest bowiem realizowana w systemie ?zadania publicznego w ramach inicjatywy lokalnej?. Na czym polega ów system? Mówiąc najprościej - to dobrowolna umowa grupy mieszkańców z gminą na zasadzie ?zaoferuj niewielki wkład własny, a miasto zrealizuje inwestycję, która normalnie musiałaby długo czekać na swoją kolej?. To wciąż bardzo mało znany program (niekiedy mylony z Wrocławskim Budżetem Obywatelskim) i warto mu poświęcić nieco miejsca. 

Co jest kluczowe przy zakwalifikowaniu propozycji do realizacji? Przede wszystkim własność gruntu. Musi to być grunt gminny. Z punktu widzenia mieszkańców fundamentalną kwestią jest wysokość wkładu własnego. - Nie ma jednej minimalnej wysokości partycypacji, wszystko zależy od rodzaju inwestycji - wyjaśnia Katarzyna Chlibowska z Wydziału Inżynierii Miejskiej, od wielu lat zajmująca się m.in. programami lokalnymi. - W przypadku inwestycji drogowych minimalny wkład własny wynosi 10 proc. wartości zadania, dla inwestycji kanalizacyjnych minimalna stawka to 7 proc., natomiast przy zadaniach związanych z wodą - już tylko 5 procent. W omawianym przypadku inwestycję oszacowano na 40 tys. zł, a mieszkańcy zadeklarowali wkład własny w wysokości 4 tys. zł.

Wnioski są następnie oceniane i punktowane. Zadeklarowana wysokość wkładu własnego ma oczywiście znaczenie, ale nie jest jedynym kryterium.

Co istotne, magistrat nie wymaga uzyskania zgody na partycypację od każdego z lokatorów z osobna (co jest zmorą bardzo wielu wspólnot na Sępolnie i Biskupinie, bo w obecnym stanie prawnym przy wspólnotach liczących poniżej 7 członków do podjęcia wiążącej decyzji wymagana jest jednomyślność, a w praktyce niemal zawsze znajdzie się ktoś ?stający okoniem?). Mieszkańcy mogą swobodnie dogadywać się między sobą, dla miasta liczy się finalna kwota. W przypadku wspólnot zarządzanych przez zewnętrznych zarządców, warto zorientować się, ile środków z funduszu remontowego zgromadziła wspólnota.

Z dziennikarskiego obowiązku zainteresowało nas także, ile tego typu wniosków wpływa do magistratu. Okazuje się, że bardzo niewiele. - O ile w minionych latach było to kilkadziesiąt, a co najmniej kilkanaście wniosków rocznie, o tyle w 2015 roku złożono ich tylko kilka - informuje Katarzyna Chlibowska.

Z pewnością swoje zrobiło pojawienie się szeroko promowanego Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego, jednak jak pokazuje praktyka, bardzo wiele mniejszych (ale równie potrzebnych) inwestycji nie ma szans przebrnąć przez fazę głosowania. Warto więc, by wiedza o istnieniu ?inicjatywy lokalnej? przeniknęła do świadomości mieszkańców naszego Osiedla.

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
154009