List pana Józefa Diduły w sprawie śmieci zalegających na terenie dzielnicy oraz definiujący przyczyny tego problemu.

 

Kilkakrotnie w numerach NWW zamieszczono artykuły na temat śmieci zalegających 

w rozmaitych miejscach Wielkiej Wyspy. Sądzę, że już czas najwyższy, aby sięgnąć do istoty problemu, gdyż tylko tym sposobem możliwa jest likwidacja nielegalnych wysypisk.

Znaczna część zabudowań na terenie Sępolna to wielorodzinne dwukondygnacyjne domy szeregowe, a ich lokatorzy kupili mieszkania na własność. Procedura stosowana przez Urząd Gminy przewiduje, że wraz z lokalem sprzedawany jest proporcjonalny fragment gruntu leżącego w obrysie budynku.  Grunty otaczające budynki stanowią własność Gminy i skutkiem tego tylko ten organ może decydować gdzie, kiedy, za ile i jakie zbudować osłony, w których ustawiane będą kontenery na odpady zmieszane i segregowane.

Zważywszy, że Wyspa objęta jest ochroną indywidualną w ramach Szczytnickiego Zespołu Przyrodniczego - działania zmierzające do opracowania systemu usuwania śmieci powinny przewidywać następujące etapy:

1. opracowanie założeń do projektu

2. uzgodnienie założeń z uprawnionymi podmiotami:

- Zarząd Dróg i Komunikacji W-w

- Woj. Konserwator Zabytków 

- f-ma Alba

3.  konsultacje społeczne uzgodnionych założeń (Biuletyn Informacji Publicznej) i ewentualna ich korekta

4.  zlecenie wykonania projektu

5.  zlecenie wykonania prac   

6.  zlecenie dla Inspektora nadzoru budowlanego

Taki tryb stworzy szansę na poprawne rozwiązanie problemu.

Stan obecny powinien być zmieniony pilnie, aby zniknęło zagrożenie bezpieczeństwa przechodniów zmuszonych do omijania jezdnią kontenerów stojących na chodnikach (n.p. przy ulicach Becka, Kasprzaka, Okrzei, Nulla, Potebni i Borelowskiego w obrębie skrzyżowań  z ul. Dembowskiego).

Odrębnym problemem jest pozostałość po poprzednim systemie w postaci osłony kontenerów

przy ul. Pierwszej Dywizji w pobliżu skrzyżowania z ul. Partyzantów.  ZDiK uznał, że osłona ta jest nielegalna, gdyż znajduje się w obrębie pasa drogowego i Alba przeniosła kontenery

w inne miejsca. Okoliczni mieszkańcy z uporem składają w tym miejscu śmieci tak jak czynili to przez pół wieku, a Alba co pewien czas usuwa je. Zmianę nawyków może spowodować tylko zburzenie osłony i zasianie trawy. Może to zrobić Fontis zarządzający terenem w imieniu Gminy, ale chyba tylko mandat karny wystawiony przez Straż Miejską na imię dyrektora może obudzić urzędników z błogiej drzemki.                                                                               Pozdrawiam         

Józef Diduła

Odpowiedź redakcji:

Dziękujemy czytelnikowi za analizę problemu. Przedstawialiśmy już stanowisko różnych stron w tej sprawie: Ekosystemu, straży miejskiej, Fontisu. Istnieje jednakże również inny - nie mniej ważny - problem: Są ludzie, którym nie przeszkadza wyrzucanie śmieci na ulicę! Nie mają tu nic do rzeczy przepisy i kary. Mówimy tu o zwykłym chuligaństwie śmieciowym. Tak na prawdę nie ma znaczenia, czy śmietnik stoi na terenie gminy, czy prywatnym. Jeżeli ktoś zanosi tam śmieci, to powinien je wrzucić do środka. Nie stawiać obok. Jeżeli ma odpady wielkogabarytowe, to powinien poczekać z wyrzuceniem starej kanapy na podstawienie odpowiedniego kontenera itd., itp.

 

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
153313