Czy szykuje się nam w środku dzielnicy inwestycja, która będzie kolejną niezdobytą twierdzą ogrodzoną płotem? Ta polska specjalność bardzo źle wpływa na kształt przestrzeni publicznej i nigdzie w krajach cywilizowanych, na taką skalę, grodzenie bloków w miastach nie jest praktykowane. Przykładowo, w Berlinie są tylko dwa specjalnie grodzone osiedla.

Z wizualizacji umieszczonych na ogrodzeniu budowlanym inwestycji przy ul. Dembowskiego wynika wyraźnie, że płot będzie. Rzecznik prasowy dewelopera, pan Muchalski, w rozmowie telefonicznej zapewniał, że teren nie będzie ogrodzony, tylko dostępny dla mieszkańców, a nawet, że będą tam atrakcje przeznaczone dla wszystkich. Jednak inny pracownik firmy, pani Kopka, prosiła już o niecytowanie rzecznika. Prezes firmy przebywa na urlopie i jak wróci, na pewno wyjaśni nam tę kwestię. Zresztą, jak będzie - przekonamy się już w krótce. Planowany termin zakończenia inwestycji upływa w maju. 

Inną kwestią jest nazwa inwestycji.

Przechodzący tamtejszą alejką nie mogą się nadziwić. Nazwa wzięta z języka angielskiego budzi niesmak, zażenowanie, a nawet oburzenie. Oprócz tego, że jest nieadekwatna do otoczenia i kojarzy się z najgorszymi nowobogackimi trendami najniższych lotów, to jeszcze jawnie narusza Ustawę_o języku polskim. Przyzwyczailiśmy się już do tego typu zabiegów marketingowych, ale czy powinniśmy się na nie godzić? W końcu nawet przyszli mieszkańcy mogą czuć się_nieswojo, mieszkając pod takim szyldem. Jak widać pomysły marketingowców żyją własnym życiem i, jak się wydaje, nie są poparte sensownymi badaniami czy wolą mieszkańców.

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
165382