?Dlaczego Rada nie zablokowała wydania koncesji sklepowi tuż pod naszym blokiem? Teraz wieczorami mamy tam piekło!?. ?Czy radni osiedlowi wiedzą, że młodzież szkolna kupuje piwo w naszym sklepiku??. ?Kto wydał zgodę na kolejny alkoholowy przytułek na spokojnej ulicy Potebni?? - to nie są pytania naprędce wymyślone na potrzeby tego artykułu ? to autentyczne zgłoszenia z ostatniego miesiąca, jakie spłynęły, w różnej formie, do biura Rady Osiedla.

 

Jakie możliwości zablokowania sprzedaży alkoholu ma reprezentacja mieszkańców? Wbrew temu, co się powszechnie uważa, niewielkie. Jako samorządowa jednostka pomocnicza gminy, Rada Osiedla (jako organ Osiedla) jedynie opiniuje wnioski złożone przez przedsiębiorców w Wydziale Zezwoleń Urzędu Miejskiego Wrocławia. Na zebranie się, zbadanie sprawy i wydanie opinii, każdorazowo radni mają 21 dni od daty wpłynięcia wniosku.

Oczywiście, Rada  zawsze może wydać opinię negatywną. Niestety, fakt ten - z czego niewielu mieszkańców zdaje sobie sprawę - nie skutkuje odmową wydania zezwolenia, a jedynie skróceniem okresu jego ważności. Przedsiębiorca dalej będzie mógł sprzedawać alkohol.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ zgodnie z prawem Prezydent Wrocławia, jako organ rozpatrujący wniosek o wydanie zezwolenia, nie ma możliwości odmówić jego wydania, jeżeli przedsiębiorca spełnia wszystkie zapisane w ustawie warunki. Jedyna swoboda, jaką ustawodawca pozostawił, to właśnie okres wydania takiego zezwolenia, ale i ten musi wynosić minimum 2 lata.

Zaistniała sytuacja nie jest zatem wynikiem obojętności samorządu osiedla i urzędników na problemy mieszkańców, a otoczenia prawnego (zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej).

Czy zatem mieszkańcy są bezradni wobec tej sytuacji? Całe szczęście - nie! Prawo chroni także ich interes, o ile oni sami będą je umiejętnie egzekwować. Chociaż nie ma możliwości odmowy wydania zezwolenia, można je zgodnie z prawem cofnąć, o ile zachodzą określone w ?Ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi? warunki, m. in.:

- nieprzestrzegania określonych w ustawie zasad sprzedaży napojów alkoholowych, w szczególności sprzedaży i podawania napojów alkoholowych osobom nieletnim, nietrzeźwym, na kredyt lub pod zastaw,

- powtarzającego się co najmniej dwukrotnie w okresie 6 miesięcy, w miejscu sprzedaży lub najbliższej okolicy, zakłócania porządku publicznego w związku ze sprzedażą napojów alkoholowych przez dany punkt sprzedaży, gdy prowadzący ten punkt nie powiadamia organów powołanych do ochrony porządku publicznego.

Czy zwłaszcza z tym drugim przypadkiem nie mamy często do czynienia w miejscach newralgicznych na naszym Osiedlu? A zatem miejmy świadomość naszych praw i obowiązków ciążących na innych. I miejmy oczy otwarte.

I jeszcze jedno ? zgłaszajmy wykroczenia, których jesteśmy świadkami właściwym służbom, policji i straży miejskiej. Nawet jeśli nie jest to pijacka burda, pobicie czy dewastacja mienia, a ?tylko? uporczywe hałasy, zakłócanie ciszy nocnej czy wulgarne zachowanie. I nawet jeśli nie mamy za grosz zaufania dla sprawności działania miejskich strażników lub kiedyś w przeszłości nasze zgłoszenie zostało już zlekceważone. Dlaczego to takie ważne? Od swojego radnego osiedlowego, najpewniej mieszkającego na tej właśnie ?problemowej? ulicy lub na którejś z ulic poprzecznych, należy wymagać zwrócenia uwagi na problem ? to prawda ? warto jednak wiedzieć, jak działa ciało kolegialne, jakim jest rada osiedla. Kiedy ?na radzie? staje problem zaopiniowania danej koncesji (fachowo: zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych) lub kiedy pojawia się zgłoszenie mieszkańca bądź grupy mieszkańców sugerujące problem wynikający ze sprzedaży alkoholu w danym punkcie, pierwsze co robią radni, to proszą policję i straż miejską o wykaz interwencji w najbliższej okolicy wskazanego punktu oraz informację o liczbie zgłoszeń dotyczących naruszenia porządku. Jeżeli odpowiedź służb brzmi: ?zgłoszeń ze strony mieszkańców nie odnotowano?, jakie jest umocowanie do zagłosowania za negatywną opinią? Inna sprawa, że opinia Rady Osiedla, o czym była już mowa, i tak nie jest dla urzędników Wydziału Zezwoleń wiążąca. To magistrat wydaje koncesje, nie Rada Osiedla.

Swoboda działalności gospodarczej, przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości, to jedno. Jest jeszcze jeden, bardziej przyziemny aspekt. Przedsiębiorca zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych wykupuje (obecnie to koszt kilkuset zł) ? to solidny dochód do kasy miasta. Jaki magistrat będzie mieć interes w zmniejszaniu tych wpływów? Jeżeli sami nie będziemy tych spraw pilnować i w uzasadnionych (podkreślmy) przypadkach reagować, to nie ma co liczyć, że urzędnicy będą monitorować każdy osiedlowy sklepik z alkoholem.

 

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
164948