Małe lemury

 

 

W ogrodzie żyją gatunki z całego świata i rozmnażają się przez cały rok, ale to niewątpliwie wiosenne baby boom cieszy najbardziej. Po kilku spokojniejszych miesiącach wrocławskie zoo budzi się do życia. A to wszystko za sprawą wyższych temperatur, dłuższego dnia, nieśmiało rozwijającej się zieleni i przede wszystkim przychówków. Oto pojawili się nowi mieszkańcy ? kozy, owce, lemury katta, legwaniki błękitne i sensacja sezonu na skalę światową, żółwie olbrzymie.

Prawdziwe ożywienie ma miejsce w Dziecińcu Zwierzęcym, to tutaj najmłodsi zwiedzający zoo mogą zobaczyć małe owce kameruńskie oraz kozy karpackie, burskie i karłowate.

Na wyspie lemurów katta pojawiły się trzy młode, w tym ponownie bliźnięta. Te tygodniowe małpiatki kurczowo trzymają się jeszcze swoich mam i spod ich brzuchów zwiedzają świat. Niebawem przeniosą się na grzbiet, bo przecież stamtąd mają lepszy widok. W lecie cieszyć będą nasze oczy beztroskimi zabawami na wybiegu. Jest to gatunek endemiczny dla Madagaskaru, bliski zagrożeniu wyginięciem m.in. ze względu na wycinkę lasu i kłusownictwo.

 W Terrarium odnotowano wielkie poruszenie, za sprawą przyjścia na świat wyjątkowych gadów - żółwi olbrzymich (Heosemys grandis). 22 marca, w inkubatorach na zapleczu wykluły się 2 osobniki tego gatunku. Na razie żółwie są malutkie i mieszą się na dłoni, a by osiągnąć wymiary dorosłych osobników potrzebują od 20 do 40 lat. 

- Sukces hodowlany cieszy podwójnie, gdyż jest to gatunek zagrożony wyginięciem i prawdopodobnie dopiero trzeci taki przypadek w ogrodach na świecie ? mówi Radosław Ratajszczak, prezes zarządu wrocławskiego zoo. 

Żółw ten należy do olbrzymów wśród żółwi błotnych, osiąga wagę ponad 10 kg. To oczywiście czyni go szczególnie pożądanym na lokalnych rynkach do produkcji pseudo-medykamentów i do spożycia.  Według przesądów jedzenie mięsa żółwi, wciąż mocno zakorzenione w społeczeństwach krajów Azji, powoduje m.in. przedłużenie życia. 

 Co ciekawe, rodzice nowo wyklutych żółwi to zwierzęta pochodzące z ogromnej konfiskaty dokonanej w roku 2001 w Hong Kongu. Wtedy to celnicy przejęli z chińskiej barki około 10 tysięcy żółwi w większości osobników dorosłych z zagrożonych gatunków*. Prawie wszystkie znajdowały się w opłakanym stanie. Niekarmione i niepojone od miesięcy były pełne pasożytów, wychudzone i odwodnione. Wiele padło w trakcie rehabilitacji, inne żyły ze stalowymi hakami w żołądkach, niemożliwymi do usunięcia. Po wstępnej rehabilitacji w Hong Kongu trafiły do ogrodów zoologicznych Europy, USA i Australii, w tym także do wrocławskiego  zoo. 

 - Dziś, po wielu latach, doczekaliśmy się pierwszego sukcesu w postaci przychówku. W międzyczasie sytuacja tego gatunku w naturze bynajmniej się nie poprawiła, stąd każdy młody w hodowli daje szansę na podtrzymanie bytu żółwia olbrzymiego ? dodaje Ratajszczak. 

To nie jedyne młode, które pojawiły się w Terrarium. Śmiało można nazwać ten zabytkowy budynek żłobkiem, niedawno na świat przyszło również 6 legwaników błękitnych (Sceloporus serrifer cyanogenys). Gatunek ten w naturze zamieszkuje suche i gorące obszary Meksyku, choć potrafi również zawędrować do USA. Samce wyróżniają się pięknym, niebieskim kolorem podgardla i spodniej części ciała. Natomiast obydwie płcie charakteryzują się występowaniem biało-czarnej obroży tuż za głową.  Co ciekawe jest to gatunek żyworodny, co u legwanów jest bardzo rzadkie.  

 


 

* W 2001 r. skonfiskowano niemal 10 000 osobników żółwi należących do 12 gatunków przeznaczonych do chińskich restauracji. Szacuje się, że w Chinach zjada się rocznie blisko 12 milionów żółwi rocznie. To dziś główna przyczyna zagrożenia wielu gatunków żółwi. Jednak Chiny to nie tylko konsumpcja żółwi, to również ogromny, wciąż rozwijający się, rynek zbytu chociażby dla rogu nosorożca.

Konfiskaty zagrożonych gatunków żółwi mają miejsce niemal codziennie, jednak raz na kilka lat celnikom udaje się udaremnić przemyt na ogromną skalę. W roku 2015 przejęto ponad 4 000 żółwi głównie leśnych endemitów z filipińskiej wyspy Palawan. Według fundacji Katala, która opiekowała się odratowanymi żółwiami, ponad 90% z nich należało do gatunku skrajnie zagrożonego wymarciem (Siebenrockiella leytensis). Ich całkowitą populację szacuje się na 7 000 osobników. W ratowaniu żółwi z tej konfiskaty wrocławskie zoo brało bezpośredni udział, przekazując środki finansowe oraz wysyłając na miejsce opiekuna, eksperta od żółwi ? Karolinę Mól-Woźniak.

 

Więcej o akcji ratowania żółwi z 2015 r.: http://www.zoo.wroclaw.pl/index.php?strona=261&id_kat=925

 

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
153305