9 października 2014 roku, na Dąbiu, przy ul. Wittiga 11, na fasadzie domu, w którym w latach 1945-1954 mieszkało i pracowało małżeństwo Hirszfeldów, odsłonięto pamiątkową tablicę poświęconą Hannie i Ludwikowi Hirszfeldom. ?Wybitny lekarz, mikrobiolog, immunolog i humanista, światowej sławy badacz grup krwi? - czytamy w pierwszym zdaniu. Uroczystość poprowadził prof. Czesław Radzikowski, a wzięło w niej udział kilkadziesiąt osób, w tym naukowcy i byli współpracownicy oraz uczniowie Profesora. Władze miasta reprezentował Przewodniczący Rady Miejskiej, Jacek Ossowski.

W domu przy ul. Wittiga 11 do dziś zachował się gabinet Profesora, którym opiekuje się dr Ewa Bohdanowicz, była współpracowniczka prof. Hanny Hirszfeldowej, która do domu Hirszfeldów wprowadziła się jeszcze za życia lekarzy. Po dziś dzień w gabinecie Profesora wszystko leży tak, jak przed 60 laty.

Wyjaśnieniem zjawiska konfliktu serologicznego pomiędzy matką a płodem Ludwik Hirszfeld na zawsze zapisał się w historii światowej medycyny. O ile postać i dokonania Profesora są powszechnie znane, nie każdy wie, że ten wybitny uczony tylko dzięki pomocy przyjaciół (często też naukowców), własnej odwadze oraz łutowi szczęścia przetrwał hitlerowską okupację. Nawet zamknięty przez Niemców w warszawskim getcie, pracował, leczył i pomagał innym. W 1950 roku, już jako wrocławianin, był najpoważniejszym kandydatem do Nagrody Nobla z dziedziny fizjologii i medycyny. Do dziś nie wiadomo, dlaczego ostatecznie jej nie otrzymał.

 

Praca w NWW

Poznaj aktualne oferty pracy i wolontariatu.

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
203413